Miesięczne archiwum: Luty 2012

RZESZÓW PIĘKNY I OGROMNY

Jak przekonać radnych gminy Trzebownisko?

Co rusz, po każdych wyborach samorządowych już w trakcie trwania normalnej kadencji spotykamy głosy krytyczne dotyczące postępowania całej rady miasta, poszczególnych radnych, bądź klubów z ugrupowań politycznych .

Ale tym razem jestem dumny z mojej rady miasta za podjęcie uchwały w sprawie zamiaru połączenia Rzeszowa i gminy Trzebownisko. Nie chcę wymieniać radnych przeciwnych tej uchwale, aby w żaden sposób nie utrwalać przekonania o kontrowersyjności takiej decyzji, gdyż od lat w tym względzie istnieje w Rzeszowie zgoda wszystkich środowisk. Problemem może być jedynie chęć zawłaszczenia naturalnej inicjatywy rozwoju Rzeszowa przez przebiegłe ugrupowania polityczne i narcystycznych polityków regionu. Teraz należy przekonać dumnych i godnych obywateli gminy Trzebownisko o nieuniknionym procesie połączenia z miastem wojewódzkim, a zatem likwidacji jednego samorządu gminnego – Trzebowniska. Można i należy rozważyć inne względy przy połączeniu, jak chociażby przyłączenie wtedy najbardziej odległych od Rzeszowa sołectw nie do miasta, a do innych gmin i przez to wzmocnienie ościennych samorządów.

Na marginesie podejmowania uchwały, aby przyłączyć Trzebownisko do miasta, trzeba zwrócić uwagę na zachowanie części radnych Rzeszowa, którzy opuścili sesję przy piątej bodajże próbie przepchnięcia inicjatywy prezydenta Ferenca, dotyczącej włączenia Malawy do Rzeszowa. Zachowanie zgodne z wola większości rzeszowian, którzy – tak jak zachowała się zdrowa część rady miasta – milczą w tej sprawie. Znamienne i wymowne milczenie jest niekiedy najmocniejszym głosem i ciosem dla polityka. Chyba nie ma co okaleczać Krasnego z następnego sołectwa, a rozważyć raczej przyłączenie całej gminy z przekazaniem odległych sołectw innym gminom. Jest to myślenie kategoriami wojewódzkimi, a nie w kategorii lokalnych interesów.

Przypomnę także korzyści z przyłączenia Trzebowniska, opisywane przeze mnie w miesięczniku przed pięciu laty i przy każdej okazji powtarzane: jest tam perła w postaci lotniska w Jasionce, jest ważny węzeł komunikacyjny towarzyszący budowanej autostradzie, funkcjonuje strefa ekonomiczna przy lotnisku i kojarzona z Rzeszowem, będzie możliwość przeniesienia siedzib wielu firm na rozległe i puste przestrzenie gminy Trzebownisko. Tutaj należy przypomnieć dawny pomysł budowy linii kolejowej z Rzeszowa do lotniska, jako odnogi linii kolejowej na Warszawę. Dlatego chwała marszałkowi województwa za wydobycie naszej inicjatywy (stowarzyszenia) budowy linii kolejowej do lotniska. A może przy okazji rozważyć sprawę szerzej – czy w przypadku przyłączenia Trzebowniska nie poszerzyć, w większym już Rzeszowie, systemu wewnętrznych połączeń szynowych.

Jak zatem przekonać radnych gminy Trzebownisko do podjęcia uchwały o przyłączeniu się ich gminy do Rzeszowa? Skomplikowane i wywołujące namiętności przedsięwzięcie! Ale na pewno jest to proces nieodzowny. Społeczność gminy i działacze, na czele ze wszystkimi pracownikami, nie mogą nic stracić a tylko zyskać. Należy im to zagwarantować. Gmina Trzebownisko oprócz walorów infrastrukturalnych – to jest zarazem bogata i dobrze zorganizowana społeczność ze swoją tradycją i kilkusetletnią historią. Zawsze twierdziłem, że „na wieś po rozum, do miasta po pieniądze”. Obecne władze gminy Trzebownisko to „zmyślni” i bardzo honorowi ludzie. Z nimi nie będzie łatwo i prosto dokonać tej historycznie nieuniknionej operacji.

Od początku województwa podkarpackiego mamy marszałków i wojewodów nie wywodzących się z Rzeszowa. Śmiem twierdzić, że w naszych rzeszowskich sprawach zachowują się obojętnie. Czas aby pomogli Rzeszowowi jednoznaczną opinią i stanowiskiem w tej sprawie (także innych). Potrzebny jest kompromis o randze wojewódzkiej. Sądzę, że szefowie głównych partii politycznych – o dziwo, także nie związani mentalnie z Rzeszowem – powinni przekonywać społeczność Trzebowniska o potrzebie przyłączenia do Rzeszowa. Tylko, aby nikt potem nie przypisywał sobie zasług w tej sprawie (taki prymitywny syndrom „Dyzia zwyciężcy”).

Już czuję to wielkie napięcie u wszystkich uczestników dyskursu. Proponuję zatem, aby wszyscy wymienieni ważni przedstawiciele województwa wypowiedzieli się w tej sprawie. Wiem, że to nie będzie łatwe, bo niby chce się być dobrym dla całego województwa. Ale wierzę w rozsądek i odwagę. Sugeruję przeprowadzenie wywiadów na łamach naszego miesięcznika i wypowiedzenie się w tej istotnej dla województwa sprawie. Odpowiedni rozwój stolicy województwa jest kluczowy. Zająłem powyższe stanowisko jako przewodniczący rady programowej Stowarzyszenia Nasz Dom – Rzeszów, bo uznaję problem powiększenia naszego miasta za jeden z najważniejszych dla Rzeszowa i województwa.

Edward SŁUPEK,

przewodniczący rady programowej Stowarzyszenia Nasz Dom – Rzeszów