Miesięczne archiwum: Marzec 2012

DOCENIĆ I WPASOWAĆ

O połączeniu Rzeszowa z Trzebowniskiem cd.

W poprzednim numerze wyraziłem zadowolenie z uchwały Rady Miasta Rzeszowa w sprawie przyłączenia albo połączenia Trzebowniska z Rzeszowem. Piszę o przyłączeniu albo połączeniu, chcąc wyrazić szacunek i uznanie dla władz i społeczności Trzebowniska z ich dokonań społecznych i gospodarczych. Wszelka arbitralność i apodyktyczność w tej doniosłej sprawie nikomu nie służy, bo może uruchomić nieznane pokłady szowinizmu lokalnego i zaciętości. Przeczytałem ostatnio opracowanie sygnowane przez pana wójta gminy Trzebownisko Józefa Fedana i skierowane do społeczności Zaczernia, którego przesłaniem jest zapobieżenie przyłączenia do Rzeszowa poprzez podkreślenie dokonań gospodarczych gminy w samym Zaczerniu. Zaiste, jestem pod wrażeniem gospodarności całej gminy Trzebownisko wyrażonym w opracowaniu. Dynamizm, poczucie wartości oraz duma z dokonań małej ojczyzny. Wielki ukłon i podziw z wykorzystania możliwości wynikających z sąsiedztwa Rzeszowa i czasu koniunktury, w jakim przyszło nam żyć. Podkreślam, sąsiedztwo Rzeszowa, gdyż to sąsiedztwo w dużej mierze stanowi o fenomenie gospodarczym gminy. Dla kontrastu można pokazać gminy odległe od Rzeszowa, gdzie widać stagnację, brak zasilania sąsiedztwem dynamicznego organizmu miejskiego. Moje spojrzenie przez dokonania Trzebowniska jest jeszcze bardziej jednoznaczne. Dlatego właśnie należy przyłączyć Trzebownisko do Rzeszowa, gdyż gmina ta jest najbardziej prężnym i perspektywicznym gospodarczo obszarem i szansą dla potencjalnej metropolii rzeszowskiej. Nikt przecież zapyziałej i rachitycznej gminy w obrębie Rzeszowa nie powinien chcieć. Potraktowanie przyłączenia Trzebowniska jako awansu w przyszłość i rozwój Rzeszowa i województwa ma rozwojowy sens. Węzły komunikacyjne wynikające z budowy autostrady, a służące Rzeszowowi, zlokalizowane na terenie gminy uzasadniają połączenie. Lotnisko Rzeszów- Jasionka nie jest lotniskiem gminnym, a nieopodal dynamicznie rozwijana strefa ekonomiczna powstała dla tzw. wielkiego Rzeszowa i z inspiracji gospodarczej organizmu rzeszowskiego.

W kuluarowych rozmowach co rusz podnosi się tzw. przyszłą stołeczność Rzeszowa, czyli utrzymanie statusu stolicy regionu. Przypomnę choćby odejście do Krakowa i Lublina szeregu siedzib ważnych instytucji o ważnym znaczeniu dla województwa. Nie łudźmy się, że nasza pozycja w kraju jako województwa i miasta wojewódzkiego jest znacząca. Liczymy się tylko w okresie wyborów jako dostarczyciele głosów dla „spadochroniarzy” albo „przywiezionych w teczce”. Od wielu lat żaden znaczący i wpływowy polityk, dbający o nasze  sprawy na poziomie centrali, nie wywodzi się z Rzeszowa ani z województwa. Odczuwam także brak lobby dla Rzeszowa, gdyż także od wielu lat marszałek województwa oraz wojewoda podkarpacki nie wywodzą się z Rzeszowa i nie zabierają głosu w sprawie przyszłości Rzeszowa. Szefowie znaczących i rządzących partii politycznych także  nie dają sygnałów świadczących o zainteresowaniu rozwojem Rzeszowa jako siedziby znaczącego województwa.  Pisząc o przyłączeniu Trzebowniska do Rzeszowa, należy zadbać o interesy podmiotu przyłączanego. Na pewno powinno się zabezpieczyć i zapewnić pracę dla wszystkich łączonych podmiotów, z gwarancją zatrudnienia i awansu.  Należałoby przenieść siedziby szeregu instytucji do Trzebowniska, jak choćby siedzibę starosty rzeszowskiego. Nie bez znaczenia jest status szeregu instytucji społecznych w gminie, jak Koła Gospodyń Wiejskich, Ochotniczych Straży Pożarnych, placówek kultury. Wiele z tych instytucji to dorobek pokoleń i nieznana mieszczuchom siła  oddziaływania. Status dotychczasowych działaczy gminnych i wiejskich winien być zachowany, doceniony  i wpasowany w nowy organizm. Obawa społeczności przed nowym jest dla mnie zrozumiała. Wymagane jest, co z mocą podkreślam, zaangażowanie przekraczające myślenie tylko kategoriami miejskimi. Uruchomienie myślenia kategorią województwa może znamionować powodzenie dla miasta, gminy i województwa. Wielu mieszkańców  gminy widzi szansę w połączeniu obu organizmów. Odczuwa się zrozumienie dla pokoleniowego skoku rozwojowego. Należy prowadzić debatę, o co nalegam jako przedstawiciel Stowarzyszenia Nasz Dom – Rzeszów. Liczę, że uda się nam zorganizować debatę w tej sprawie. Szczególnie zależy nam na udziale w niej przedstawicieli Trzebowniska  z jego władzami na czele.

Edward SŁUPEK,
przewodniczący rady programowej
Stowarzyszenia Nasz Dom – Rzeszów